2018-04-23

Gangsterskie slow cinema w mistrzowskim wydaniu

0

John Hillcoat i Nick Cave zabierają widzów Polsat Film w podróż do czasów prohibicji. Będą bimbrownicy, nielegalna produkcja alkoholu i nie do końca praworządni stróże prawa. Ale przede wszystkim niezwykła atmosfera amerykańskiej prowincji, na którą twórcy spoglądają z nieskrywaną nostalgią.

Filmowi Hillcoata według scenariusza Cave’a daleko do komercyjnego kina gangsterskiego, w którym królują strzelaniny, pościgi i efekty specjalne. A bohaterom, w których wcielają się Tom Hardy, Jessica Chastain, Shia LaBeouf czy Guy Pearce daleko do sztampy. Nikt nie jest tu bowiem w oczywisty sposób dobry ani zły. A na rozwój wypadków z upragnionymi strzelaninami w roli głównej trzeba trochę poczekać. W międzyczasie można się jednak delektować znakomitą muzyką Nicka Cave’a oraz wspaniałymi plenerami.

Opowiadaną historię twórcy zaczerpnęli z książki „The Wettest County in the World”. Akcja została osadzona w Wirginii, gdzie trzej bracia założyli biznes, który w czasach prohibicji okazał się strzałem w dziesiątkę. Fortuna powoli by rosła, gdyby nie skorumpowany agent specjalny Charli Rakes, który zapragnął położyć łapę na ich interesie. W ten sposób rozpoczęła się lokalna wojna alkoholowa, z której nie wszyscy mogli wyjść żywi.

Ale w „Gangsterze” od historii ważniejszy jest sposób jej opowiadania. Akcja snuje się bowiem niczym dym z niedopałka cygara bimbrownika, tworząc magiczny klimat czasów minionych. Brutalnych i trudnych, a jednak budzących sentyment.

To niespieszna i nastrojowa ballada dla tych, którzy lubią zapach prochu i cenią sobie stary świat, w którym przetrwać mogli tylko najtwardsi. Ale też dla tych, którzy są wrażliwi na piękno obrazu i nastrój budowany przez muzykę. Klimatyczna wycieczka do przeszłości, a jednocześnie kawałek męskiego kina bez kompromisów.

„Gangster” w niedzielę o godz. 21:00 na antenie Polsat Film.

Komentarze
© Polsat Film 2018